Gotowanie na codzień
Jabłecznik wyszedł idealnie, jestem coraz lepsza w tej dziedzinie, nie ma co. Wieczorem zrobiłam zajebistą zapiekankę z makaronem, kto chce to niech sobie kuknie na przepisik:
http://pyszny.blox.pl/2007/10/Zapiekanka-makaronowa-z-miesem-i-warzywami.html
Jest przepyszna, miałam tylko problem z doprawieniem tego dania, no przysięgam, doprawiłam trzy kurwa razy a i tak była lekko niedoprawiona, następnym razem dosypie pół kilo soli i pieprzu, heh. Dzisiaj biorę się za nadziewane mięsem i ryżem papryki. Ciekawe czy to bedę mogła przynajmniej dobrze przyprawić. Ogólnie to nie mam idealnej o odpowiedniej weny do napisania jakiejkolwiek sensownej notki, bo mi się nic nie chce. Siedzę cały dzień w piżamie i się obijam. Od wczoraj ściągam sobie wszystkie odcinki, słynnego, starego filmu, Gang Olsena. Jestem naprawe wielką fanką tej trójki 'gangsterów', którym prawie nigdy się nic nie udaje hehe :) Stare to, bo z 1969-1977 roku, ale jak się zapewne domyślacie po wystroju bloga, uwielbiam tamte lata 60te,70te i w sumie 80te też. Dzisiaj dzień spędzę na sprzątaniu i gotowaniu w kuchni i na oglądaniu Gangu Olsena, a co. Nawet nie chce myśleć o wyjeździe, bo nie chcę zostawiać Mojego, trzeba mieszkanie załatwiać a tu ten wyjazd się napatoczył, ale mówi się trudno. Choć cieszę się, że zobaczę Mamę i brata, wiadomo. Przy okazji przywiozę pól kilo niemieckich słodyczy, a co ;)
http://pyszny.blox.pl/2007/10/Zapiekanka-makaronowa-z-miesem-i-warzywami.html
Jest przepyszna, miałam tylko problem z doprawieniem tego dania, no przysięgam, doprawiłam trzy kurwa razy a i tak była lekko niedoprawiona, następnym razem dosypie pół kilo soli i pieprzu, heh. Dzisiaj biorę się za nadziewane mięsem i ryżem papryki. Ciekawe czy to bedę mogła przynajmniej dobrze przyprawić. Ogólnie to nie mam idealnej o odpowiedniej weny do napisania jakiejkolwiek sensownej notki, bo mi się nic nie chce. Siedzę cały dzień w piżamie i się obijam. Od wczoraj ściągam sobie wszystkie odcinki, słynnego, starego filmu, Gang Olsena. Jestem naprawe wielką fanką tej trójki 'gangsterów', którym prawie nigdy się nic nie udaje hehe :) Stare to, bo z 1969-1977 roku, ale jak się zapewne domyślacie po wystroju bloga, uwielbiam tamte lata 60te,70te i w sumie 80te też. Dzisiaj dzień spędzę na sprzątaniu i gotowaniu w kuchni i na oglądaniu Gangu Olsena, a co. Nawet nie chce myśleć o wyjeździe, bo nie chcę zostawiać Mojego, trzeba mieszkanie załatwiać a tu ten wyjazd się napatoczył, ale mówi się trudno. Choć cieszę się, że zobaczę Mamę i brata, wiadomo. Przy okazji przywiozę pól kilo niemieckich słodyczy, a co ;)
26.08.2010 o godz. 08:32
26.08.2010, 21:09
majka
napisał(a):
jeśli tylko bd chciał to na pewno się dostaniesz , znam dziewczyne która nie dostała się na medycyne ale sie nie poddała tylko poprawiła mature i za rok sie dostała ;)
26.08.2010, 20:39
deirdre napisał(a):
Zapomniałam zapytać. :p Wyszły papryczki?
26.08.2010, 19:09
moniczka napisał(a):
hej, a gdzie się podziała Alyssa z blo??
26.08.2010, 19:07
moniczka napisał(a):
Pan Milczący ma tak owłosione ręce, że ja jednak podziękuję :D
26.08.2010, 18:49
deirdre napisał(a):
Na papryczkę przyjechać. xD
26.08.2010, 18:05
joyau
napisał(a):
Rowerem dostałam raz prawie udaru, a musiałam przejechać 9 km, myślałam,że zemdleje i przewrócę się z rowerem na drogę.
Z nim na ten temat ciężko rozmawiać, kilka razy próbowałam, to dla spokoju pokazał mi ją na zdjęciu i obiecał,ze odwiedzimy wszystkich jego znajomych, z tego co słyszę jego mama to bardzo towarzyska osoba, zaradna, no i mają dobre kontakty rodzinne. Skoro uważa,że ja taka śliczna jestem to nie sądzę,żeby mnie się wstydził ;) naprawdę nie mam zielonego pojęcia w czym kłopot ;/
Z nim na ten temat ciężko rozmawiać, kilka razy próbowałam, to dla spokoju pokazał mi ją na zdjęciu i obiecał,ze odwiedzimy wszystkich jego znajomych, z tego co słyszę jego mama to bardzo towarzyska osoba, zaradna, no i mają dobre kontakty rodzinne. Skoro uważa,że ja taka śliczna jestem to nie sądzę,żeby mnie się wstydził ;) naprawdę nie mam zielonego pojęcia w czym kłopot ;/
26.08.2010, 17:29
moniczka napisał(a):
No wiesz, trzeba walczyć o swój byt:)
26.08.2010, 15:59
deirdre napisał(a):
Nigdy nie byłam we Wrocławiu. xd
26.08.2010, 15:29
deirdre napisał(a):
Zawsze chętna do pomocy jestem . ;)
26.08.2010, 13:32
schizophrenia
napisał(a):
zyje, jem spaghetti i dychom. obym jakiegos zatrucia nie dostała ;d
26.08.2010, 12:31
schizophrenia
napisał(a):
no ba. z jednej strony trza stracic 3 kg, a z drugiej nie zdechnąć z głodu :P
26.08.2010, 11:47
schizophrenia
napisał(a):
dla mnie głupie ugotowanie makaronu to męka i czarna magia, ale postanowiłam dzisiaj spaghetti zrobić, więc jak po 13 będzie notka tzn., że żyję ;P







Musiałabym zebrać się na odwagę ;]